sobota, 21 maja 2016

Prolog i wyjaśnienie

 
 
 
 
Pod stopami czuję piach,
Pod powiekami zbierają się łzy,
I pomimo tego, że płaczę ja,
Nie płacz ty.
Szeleszczą liście,
Smagane lekkim wiatrem,
Rozbijają się o brzeg bałwany,
Wielkie fale.
Niby bogaty,
Lecz ubogi w uczuciach,
Niby czysta krew,
Lecz brak czystości w ludziach.
I kto ma mu podpowiedzieć,
Jak żyć?
Bez miłości i uczuć,
Nie da się BYĆ.
Oczy oślepione żądzą czystej krwi,
Nie widziały wkoło siebie innych...
I co ma powiedzieć moje serce mi,
Gdy mózg osądzał tych niewinnych?
 
 
----------------------------------------------------
Hejka! :D Witam Was w Prologu mojego Dramione, które jest inne, niż wszystkie, które czytałam.
A teraz krótkie wyjaśnienie, dlaczego:
Wszystkie Dramione, które czytałam opierają się na słabości Hermiony po wojnie. A moje Dramione będzie się opierać na słabości Draco: jego ojciec z narzuconym namiarem czeka na rozprawę w Ministerstwie, jest jeszcze gorszy i surowszy niż przed wojną lub w czasie wojny. Całe szczęście, nie może używać zaklęć, bo Ślizgon już dawno by wylądował w św. Mungu. Na nieszczęście, Narcyza po wojnie, gdzie została zaatakowana przez swojego, stała się... dziwna. Została mocno oszołomiona, przez co się bardzo pochorowała, musiała zostać w św. Mungu na dosyć długo. Młody Malfoy odwiedza ją w każdej wolnej chwili i opiekuje się nią jak tylko może, przez co bardzo dorósł i stał się "słaby", jak to określał jego ojciec. Ale on tylko poznał prawdziwe uczucia.
Szkoła została odbudowana, kończą się już drugie wakacje od wojny i wszyscy muszą dokończyć szkołę, bez względu na udział w bitwie. Draco próbuje się wymigać od szkoły, lecz nie udaje mu się. No cóż...
Pozdrawiam, Aliś :D